Sarai Walker "Dietoland"

Książniczki
17 października 2018

"Fight club" dla kobiet? Sprawdzamy!

Książka Sarai Walker "Dietoland" określana jest jako manifest feministyczny i "Fight club" dla kobiet. Postanowiłyśmy sprawdzić, co kryje się za tymi obietnicami.

Książka wciąga od pierwszej strony. Bo cały przekaz autorka sprytnie przemyciła pod płaszczykiem literatury kobiecej.

Czy na miano fight club "Dietoland" zasłużył, bo kobiety się w tej książce biją?

Fragmenty tej książki są brutalne i krwawe. Tajna organizacja o nazwie "Jennifer" mści się mężczyznach, którzy krzywdzą kobiety. Gwałciciele 12-latki giną wyrzuceni nad pustynią z samolotu. Organizacja rozprawia się też z przejawami agresji wobec kobiet w mediach. Żąda usunięcia zdjęć topless, które już nikogo nie dziwią i publikowania zdjęć gołych mężczyzn. Pod lupę bierze też to, co kobiety sądzą na swój własny temat, a raczej to, co wmawia im przemysł modowy.

"Dietoland" to jednak przede wszystkim historia dziewczyny, która jest gruba, nieszczęśliwa i ciągle na diecie. Wciąż ma poczucie, że wewnątrz niej istnieje jakaś chuda wersja niej samej, która zasługuje na szczęście.

Czy udaje jej się schudnąć?

Przed operacją żołądka bohaterka otrzymuje dziwną propozycję. Dostanie kilkadziesiąt tysięcy dolarów, ale musi wykonać pięć zadań. Między innymi odważyć się na zrobienie rzeczy zarezerwowanych dla szczuplejszych osób.

Warto przeczytać tę książkę, żeby zobaczyć wcale nie w takim krzywym zwierciadle obsesje na punkcie wyglądu, którą serwuje nam świat. Jedyną dietę, jaką my polecamy - to bogata dieta książkowa ;)

Sarai Walker, Dietoland, tłum. A. Walulik, Wydawnictwo W.A.B.

Na podstawie książki powstał niedawno serial -->