Nie chcesz być jego najdroższą

Książniczki
3 kwietnia 2018

o książce Gabriela Tallenta

Ja cię stworzyłem. Jesteś moja.

Julia Alveston ma 14 lat i pistolet SIG-Sauera u boku. Lubi kalifornijskie lasy, ale nie lubi swojego imienia, dlatego karze do siebie mówić Turtle. Ma powody, by chować się w skorupie. Mieszka w domu na wzgórzu pełnym patologii i smutku. Zagubiona, karmiona na przemian groźbami śmierci i wyznaniami miłości, zastraszona i dręczona psychicznie, nie jest w stanie wyrwać się z międzypokoleniowej spirali nienawiści. Bohaterami tej mrocznej opowieści nie jest tylko ojciec oprawca i krzywdzona córka, ale też ich toksyczne uwikłanie, synergia oraz impas, z którego żadne nie ma siły się wyzwolić.


Psychologowie twierdzą, że dzieci zawsze kochają swoich rodziców, że wybaczają im najgorsze krzywdy. Tallent opisuje tragedię ofiary starając się jednocześnie zrozumieć psychikę oprawcy. Zastanawia się, gdzie rodzi się przemoc, co ją eskaluje, dlaczego jest tak pociągająca, dlaczego jej ulegamy. Moja najdroższa to też opowieść o przemianie i walce o siebie. Autor poszukuje tej cienkiej granicy, po przekroczeniu której nie da się wybaczyć krzywdy. Granicy, która jest początkiem zmiany, walki i buntu. Nic nie jest równie trudne jak nieustanny, nieprzerwany kontakt z własnym umysłem mówi Turtle, bo najłatwiej jest jej się odciąć, uciec w nieświadomość od patologicznej sytuacji rodzinnej, którą Tallent opisuje z niepokojącym autentyzmem.

Bohaterką książki Tallenta jest nie tylko rodzinna przemoc, ale też broń. Pistolety, noże, rewolwery są jak zabawki w domu Turtle. Gdy jest zła albo smutna przeładowuje broń, jak się nudzi - idzie polować. Obecność broni w jej życiu jest o tyle absurdalna, że nie zapewnia jej ani krzty bezpieczeństwa. Ojciec nie tylko ją molestuje, ale też ciągle szkoli i musztruje, a czytelnik czyta tę historię z nadzieją, że w końcu te pełne przemocy szkolenia obrócą się przeciwko oprawcy. Trudno być obserwatorem tej opowieści. Czytając historię Turtle chcemy często wziąć sprawy w swoje ręce, zbuntować się i krzyczeć: „Uciekaj! Strzelaj! Porzuć go!”, ale możemy tylko obserwować zło. Zło, które kusi, pociąga i oślepia. Przyglądamy mu się z niezdrową fascynacją.

Nienawidzę go za jedną rzecz, za coś, co mi robi, posuwa się za daleko i go nienawidzę, ale nie jestem taka pewna tej nienawiści. Czuję się winna, wątpię w siebie i nienawidzę się zbyt mocno, by jeszcze móc nienawidzić jego. Oto ja, pieprzona zdzira. I znowu robię źle, żeby sprawdzić, czy on też znowu zrobi źle. Tak jakbym się upewniała, czy mam rację w swojej nienawiści. Chcę się przekonać. Więc uciekasz i pytasz sama siebie: czy powinnaś go nienawidzić?

Ta książka budzi bunt. Od pierwszych stron stawia czytelnika na baczność i do końca nie pozwala złapać tchu, a potem zostaje na długo i nie daje o sobie zapomnieć. Myśl, że może nie potrzebujemy takich historii, że takie zło nas nie dotyczy zaczyna się zacierać, a zostaje niepokój i pytanie, czym jest człowieczeństwo i jak przed nim uciec.

  • Gabriel Tallent, Moja najdroższa, Agora

Premiera 18. kwietnia, książkę kupisz ---> tu