I żyli długo i szczęśliwie!

Książniczki
24 października 2017

Wasz wymarzony dzień, czyli jak zorganizować idealny ślub i wesele z klasą. Wywiad z Anną Dąbrowską i Kamilą Romanow.

Ta książka jest nam bliska, bo byłyśmy przy tym, jak pomysł na jej napisanie rodził się w głowie autorek. Wspierałyśmy! Wiemy też, jak Ania i Kamila ciężko pracowały nad jej powstaniem i ile włożyły serca w napisanie tego wyjątkowego poradnika. "Wasz wymarzony dzień" okupuje listy bestsellerów od kilku tygodni, a premiera dopiero jutro. Już wiadomo, że ta książka była potrzebna!

Gratulacje, dziewczyny!


Jaki jest przepis na idealny ślub?

To ślub szyty na miarę potrzeb pary młodej. Powinien być idealny dla nich i jeszcze uwzględniać potrzeby tych, którzy są dla nich ważni, których kochają, z którymi chcą celebrować dzień ślubu.

Myślałyśmy, że nie ma takiego przepisu.

Jest! Pierwszym i jednym z najważniejszych kroków jest odpowiedzieć sobie na pytanie jak ma wyglądać ten dzień, co jest dla was najważniejsze, co ma wybrzmieć, na co chcecie wydać największą cześć budżetu – dekoracje, liczba gości, miejsce przyjęcia a może wasze stroje i wygląd, z kim chcecie celebrować ten czas, kogo zaangażować w przygotowania. Sporo tych pytań, ale warto się nad nimi pochylić. Odpowiedzi na te pytanie są kompasem, który doprowadza pary do wymarzonego dnia.


Tu może nastąpić pierwszy kryzys, jeśli pan młody i panna młoda mają inną wizję dnia ślubu.

Najczęściej zdarza się, że pan młody nie ma żadnej wizji tego dnia, a panna młoda od dawna ma założony folder ze ślubnymi inspiracjami. Dlatego też panowie potrzebują trochę więcej czasu na to, by zastanowić się – jak chcę aby wyglądał ten dzień, do czego jest mi najbliżej – np. do wielkiego przyjęcia, czy kameralnej uroczystości? Oczywiście zdarza się, że przyszli małżonkowie rozmijają się w swoich ślubnych marzeniach. Co zrobić? Rozmawiać, słuchać siebie i uwzględniać. Jeśli on mówi, że nie chce iść we fraku, a ona sobie to wymarzyła, to niech powie jej szczerze dlaczego (np. że źle się w nim czuje, że to zbyt formalny strój, że nie jest mu wygodnie itp., a on potrzebuje komfortu i autentyczności.) i jak się z tym wszystkim czuje. W książce piszemy o tym, jak ze sobą rozmawiać. Jesteśmy przekonane, że kiedy pary usłyszą siebie wzajemnie, ale tak naprawdę usłyszą, to będą bardziej skłonne do uwzględniania tego, co dla każdego w tej relacji i w przygotowaniach jest ważne. I nie namawiamy tu nikogo do kompromisów, ale do tego, aby z każdej takiej sytuacji wyjść z poczuciem wygrana wygrany. Bo jeśli ona odpuści ten frak, to przecież też wygrywa coś ważnego – dobre samopoczucie swojego męża w dniu ślubu. A jeśli on pójdzie w tym fraku, bo jej bardzo zależy, to wygrywa marzenia swojej żony. Najważniejsze jest rozmawiać ze sobą i uwzględniać siebie wzajemnie. Ci, którzy się kochają z pewnością będą potrafili to zrobić.

Czy Wasz książka trochę w tym pomaga?

To był nasz cel i już mamy informacje od par młodych, że pomaga. Bardzo nas to cieszy. Nasza książka jest dla wszystkich, którzy na każdym etapie organizacji ślubu i wesela chcą się zachować taktownie, z klasą i pozwolić sobie na luksus bycia sobą. Nasza książka jest o organizacji, ale opowiedzianej przede wszystkim przez relacje. Bo można wydać na wesele dwie swoje roczne pensje, mieć najpiękniejsze dekoracje i suknię marzeń, ale zepsuć ten dzień źle ułożonymi relacjami z rodzicami, z kapłanem, urzędnikiem czy z gośćmi.

W książce pokazujemy wiele sytuacji i przykładów ślubnych niezręczności, faux pas i gaf. I co ważniejsze jak sobie z nimi radzić, jak je rozwiązywać. Dobrze jest się uczyć na błędach innych.


To jest podręcznik ślubnego savoir-vivre’u. Nasze doświadczenia upewniły nas w tym, że savoir-vivre nie formalizuje życia, lecz pozwala na wypracowanie własnego stylu i dobrego smaku. Nasze wskazówki mają jeden cel: sprawić, abyście – szczególnie Wy, młodzi – w tym wyjątkowym dniu czuli się swobodnie, byli radośni i autentyczni. Jesteśmy przekonane, że wasza pewność siebie, wasz spokój i wasza radość udzielą się wszystkim, którzy będą wam towarzyszyć.

Mamy poczucie, że ślubna tradycja trochę nie nadąża za współczesnością. Żyjemy w rodzinach patchworkowych, pary biorą ponownie śluby, rodzice mają kolejnych partnerów i to też rodzi kolejne pytania i wątpliwości. Jak się w tym wszystkim poruszać, a nikt nie czuł się urażony, ale zauważony i uhonorowany? O tym też jest nasza książka. Odwołujemy się do tradycji, ale w nowoczesnym wydaniu.


Jakie są najgorsze faux pas, które popełniamy?

Dziś nie stanowi problemu znalezienie ciekawych zaproszeń ślubnych, całej papeterii spójnej ze stylem przyjęcia, ale wiele par ma trudności z tym co napisać w tym zaproszeniu, co powiedzieć kiedy je wręczają, czy wypada wysyłać je pocztą, choć są sytuacje kiedy można, ale też trzeba to czynić w sposób szczególny, i czego w nich absolutnie nie pisać, aby nie psuć dobrego wrażenia i klimatu wokół swojego ślubu. I dalej, to infantylne wierszyki w zaproszeniach dotyczące prezentów w postaci pieniędzy. Pary mają kłopot z tym, jak zasugerować prezent pieniężny, czy jak komunikować gościom, że przyjęcie jest tylko dla dzieci. Pytają jak wykorzystać nowe technologie (np. media społecznościowe), aby nikt nie czuł się urażony. Mają też dylematy związane z wyznaczaniem miejsc dla gości przy stołach, z witaniem ich, z toastami i z tym jak dać gościom uwagę podczas przyjęcia. W naszej książce odpowiadamy na te wszystkie pytania i setki innych. Podajemy przykłady tekstów na zaproszenia, podziękowania i przepis na idealny toast. Komu zależy na uniknięciu ślubnych napięć to warto, by sięgnął po naszą książkę.

Skąd czerpałyście wiedzę na temat ślubnego savoir-vivre’u?

Jesteśmy zaszczycone, że wiele par uważa nas za ekspertki w dziedzinie savoir-vivre, że pytają nas o wiele spraw, że z wdzięcznością biorą do serca nasze rady. A odpowiedzi na te wszystkie pytania i wątpliwości wynikają z doświadczenia zawodowego (Kamila jest wedding plannerką) i zainteresowania savoir-vivrem. Ja (Anna – red.) jestem propagatorką dobrych manier, dialogu i porozumienia. Czytam wszystkie książki na temat savoir-vivre’u i protokołu dyplomatycznego, uczestniczę w spotkaniach i szkoleniach prowadzonych przez autorytety w tej dziedzinie. Należę do klubu savoir-vivre Akademii Montemarco. A ja (Kamila Romanow – red.) jestem założycielką agencji ślubnej oraz entuzjastką niezapomnianych uroczystości. Z zapałem organizuję przyjęcia dla wymagających par. Jestem ekspertką w kwestii ślubów z klasą.

Czy Wasza książka jest dla tych, których nie stać na wedding plannera?

Ta książka jest dla tych, którzy nie mogą pozwolić sobie na zatrudnienie wedding plannera, albo nie chcą go zatrudniać, a także dla tych par, które dysponują takim budżetem, aby współpracować z profesjonalistami ślubnymi. Bardzo kibicujemy tym, którzy chcą się pobrać i dlatego naszą książką chcemy wspierać je w drodze do ich wymarzonego dnia. Jesteśmy przekonane, że znajdą tu rozwiązania wielu swoich ślubnych problemów. To też książka dla rodziców par młodych, świadków, a także wszystkich zaangażowanych w ślubną organizację.

Ze ślubem zawsze się łączy pewien stres.

Badania pokazują, że jest to jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu. Organizacja jest bardzo czasochłonna, wymaga wiedzy z różnych dziedzin. Do tego dochodzą emocje i oczekiwania własne, rodziców, gości.

Czy Wasza książka oswaja trochę ten stres?

Tak, bo jest o tym, jak dobrze się przygotować i zaplanować ten dzień, jak być autentycznym i nie robić nic wbrew sobie, jak otoczyć się życzliwymi ludźmi i zachować dystans do drobiazgów. To pierwsza polska książka, w której znajdziecie odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące ślubnego savoir-vivre. Jest w niej wszystko o organizacji, a także o budowaniu dobrych ślubnych relacji (między wami, z rodzicami, z gośćmi, z urzędnikiem, kapłanem, ze wszystkimi zaangażowanymi w przygotowania). A jak coś pójdzie nie tak, to radzimy uśmiechnąć się szeroko do siebie i do innych. Przecież najważniejsza tego dnia jest miłość!

Skąd pomysł na taką książkę?

Z wielu rozmów z parami młodymi, z ich rodzicami, świadkami, z osobami z branży ślubnej płynie jeden ważny wniosek: w internecie i w księgarniach są tysiące pozycji na temat organizacji ślubów, i to bardzo dobrze, ale brakowało książki o relacjach, o ślubnym savoir-vivre i etykiecie. Cieszymy się, że teraz już jest.

W którym momencie polecacie kupić wasz poradnik?

Najlepiej razem z pierścionkiem zaręczynowym. Poprowadzimy pary od momentu zaręczyn aż do podróży poślubnej. Jesteśmy przekonane, że jakość ślubnych przygotowań, wspólne zaangażowanie, atmosfera wokół ślubu, jest dobrym kapitałem początkowym na szczęśliwe małżeństwo. I tego życzymy wszystkim parom młodym i naszym czytelniczkom i czytelnikom.