Celebryci też płacą kary w bibliotece!

Książniczki
8 lutego 2016

Michał Rusinek jako groźny bibliotekarz.

Grażyna Barszczewska, Alicja Resich-Modlińska, Paulina Holtz, Grzegorz Kasdepke, Mariusz Czubaj, Mateusz Grydlik też dostają kary za przetrzymywanie książek wypożyczonych z biblioteki. Kary są tym gorsze jeśli nie oddaną książką są “Wszystkie lektury nadobowiązkowe” Szymborskiej!


Nam też się dostało ;)

Michał Rusinek, sekretarz Wisławy Szymborskiej, który teraz prowadzi Fundację noblistki, na jeden dzień stał się pracownikiem BUWu! Wszyscy, którzy tego dnia weszli do Biblioteki Uniwersyteckiej byli proszeni o aktualizację kart i zostali skierowani do specjalnego stanowiska. Tam nasz ekspert od Szymborskiej zadał każdemu jedno podchwytliwe pytanie lub zadanie…

Nawet nie sądzicie jakie książki czytała Szymborska! Jak te kiepskie umiała dowcipnie skrytykować, a ciekawymi zainspirować czytelnika. Czerpmy z jej otwartości na książki i bawmy się literaturą!

Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Homo ludens tańczy, śpiewa, przybiera pozy, stroi się, ucztuje i odprawia wyszukane ceremonie. Nie lekceważę doniosłości tych zabaw, są to jednak działania kolektywne, nad którymi unosi się mniej lub więcej wyczuwalny zapaszek zbiorowej musztry. Homo ludens z książką jest wolny. Wolno mu zachichotać w miejscu do tego nieprzewidziany albo nagle zatrzymać się przy słowach, które zapamięta na całe życie. Wolno mu wreszcie – czego żadna inna zabawa ofiarować mu nie może – posłuchać, o czym rozprawia Montaigne, albo dać chwilowego nurka w mezozoik.

Wisława Szymborska Wszystkie lektury nadobowiązkowe, Znak